Przejdź do głównej zawartości

BRUKSELKA CZOSNKOWA

A gdyby tak... odczarować brukselkę? A może zaczarować? Hmmm... W każdym razie w tym wydaniu jest bossska :D
Ja jadałam brukselkę, choć nie była moim ulubionym warzywem. Mój mąż zaś na samo wspomnienie dostawał nudności ;) Do czasu. Któregoś dnia postanowił z rozsądku spróbować ją zjeść. Wynalazł więc w internecie kilka przepisów i stworzył swoją wersję na ich podstawie.
Najpierw podgotowuje brukselki w wodzie - ok. 15 minut. Następnie na oleju podsmaża starty czosnek z przyprawami i ziołami [od biedy i bez ziół da radę ;) ] i wrzuca do tego odcedzoną brukselkę. Podsmaża tak, aby zielone główki [tudzież półgłówki ;)] się zrumieniły[na zdjęciu są wyjątkowo słabo zrumienione]. 
Taka brukselka z pewnością świetnie sprawdzi się jako dodatek do obiadu, ale my zjadamy ją samą, ewentualnie z jakimś pieczywem. Jeśli nie znacie takiego sposobu, to spróbujcie koniecznie. Nawet jeśli nie przepadacie za brukselką.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POMYSŁ NA OBIAD - FASOLOWE BURGERY

Dzisiaj pokażę Wam cuda, które wyczarował Mężuś.  Przepis na burgery fasolowe znalazł gdzieś w internecie, nie pamięta, gdzie.  Synuś chciał w bułce, a my woleliśmy z ziemniakami. Do tego surówka i ogórki kiszone. Cudooo :)

MAKARON Z SOSEM POMIDOROWYM I KISZONYM OGÓRKIEM

Miało być spaghetti, ale znalazłam w czeluściach szafki jakieś śmieszne zakręcone rurki, które spodobały się dzieciom, więc postanowiłam je wykorzystać.  Sos robię tak... Cebulę [4sztuki] z czosnkiem [2 ząbki] podsmażam na oleju. Dodaję pieczarki [pół kilo] i czekam, aż trochę zmiękną. Wtedy zalewam wszystko domowym przecierem pomidorowym z litrowego słoika, rozrzedzam lekko wodą, dodaję czerwoną soczewicę [pół paczki, czyli ok. 250 g, może trochę więcej] i gotuję ok. 20 minut. Przyprawiam solą, pieprzem, bazylią, czubrycą zieloną. Na koniec dodaję natkę pietruszki. Do tego dania idealnie pasowały kiszone ogórki. Były one przy okazji źródłem witaminy C, która ułatwiła wchłanianie żelaza z naszego obiadu ;)

ZUPA POMIDOROWA Z CUKINIĄ I SOCZEWICĄ

To była zupa na szybko. Robiłam ją będąc u mojej mamy. Zeszkliłam cebulę , dodałam pokrojoną w grubsze ćwierćkrążki młodą cukinię , wrzuciłam czerwoną soczewicę , zalałam przecierem pomidorowym , uzupełniłam wodą . Przyprawiłam . I teraz są dwie wersje - można dodać ziemniaki albo np. ryż . Warto kombinować i próbować różności, żeby znaleźć swoje ulubione połączenia smakowe.  Gotowałam około 15-20 minut. Przed podaniem dodałam koperek .